Czy można jeść miód w ciąży i w trakcie karmienia piersią

manuka5

Jesień i zima to dwie pory roku, w których dopadają nas różne choroby i przeziębienie. W poście “Jak pokonać jesień z maluszkiem” zalecałam Wam leczenie się domowymi sposobami. Po publikacji tekstu jedna z Was napisała do mnie z zapytaniem czy aby na pewno miód jest bezpieczny w ciąży. Uznałam, że warto zgłębić się nad tym trochę bardziej.

Jak wiemy, miód jest dobrym źródłem energii i wielu składników odżywczych takich jak: potas, cynk, fosfor, żelazo, wapno, magnez czy też witaminy B i C. Niemniej jednak opinie specjalistów na temat spożywania miodu przez kobiety w ciąży lub karmiące swoje dzieci piersią są podzielone. Według mojej lekarki nie ma w tym nic niebezpiecznego, a z kolei moja znajoma miała zabronione spożywanie podczas ciąży. Dlaczego tak jest? Skupmy się najpierw na matkach, które karmią piersią. Udowodniono, że surowy miód zawiera bakterię, która może wywołać botulizm dziecięcy. Jest to choroba, w której zarodniki botulinowe mogą w układzie pokarmowym dziecka wydzielać toksyny. Jednak nie ma 100% pewności, że przenikają one do mleka matki. Na szczęście w przetworzonym miodzie przetrwalniki tych bakterii są niszczone. Poza tym miód jest silnym alergenem. Lekarze zalecają unikać go mamom, których dzieci są w grupie ryzyka.

A co ze spożywaniem miodu będąc w ciąży? 

W przypadku kobiet w ciąży sytuacja jest odwrotna. Przewód pokarmowy przyszłej mamy jest środowiskiem kwasowym, a co za tym idzie, nie ma możliwości aby w nim doszło do wzrostu zarodników botulinowych czy produkcji toksyn. Oprócz tego spożywanie miodu pomaga w codziennych dolegliwościach takich jak: poranne mdłości czy zgaga. Wypicie soku z cytryny z łyżeczką miodu doskonale radzi sobie z mdłościami, a dodanie miodu do mleka ze zgagą. Nie ma więc podstaw do obaw, że w ciąży spożywając miód narazimy nasze dziecko na niebezpieczeństwo.

Decydując się na zakup miodu pamiętajcie, aby kupić taki prawdziwy, najlepiej od pszczelarza. Często w marketach możemy spotkać “miody”, które raczej miodem są tylko z nazwy. Najprościej zweryfikować je patrząc na skład – jeśli jest to mieszanka miodów pochodzących “spoza Unii Europejskiej” to odpowiedź jest jasna. Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości.

Może ci się również spodobać

2 komentarze

  1. Do wszystkiego trzeba mieć zdrowe podejście! W ciąży jadłam miód. Podobno jeśli coś jemy w ciąży, to już wtedy przyzwyczajamy dziecko do różnych produktów, ich smaków itd. Poza tym w ciąży to co jemy jest odpowiednio przetwarzane i staje się bezpieczne dla dziecko – tak słyszałam, oczywiście trzeba mieć zdrowy rozsądek no bo wiadomo że nie dotyczy to wszystkiego – patrz. alkohol, leki … :) Karmiąc piersią też jadłam, tyle że zaczynałam od mniejszych ilości miodu i patrzyłam na reakcję dziecka. Skoro nie było żądnych reakcji niepożądanych, gdy rozszerzałam dietę wprowadziłam też miód… zaczynałam od rozpuszczania maleńkiej ilości w wodzie. Skonsultowałam też podawanie miodu z lekarzem, który stwierdził żeby próbować podawać! ale taki prawdziwy z pasieki, nie z marketu. Dziś stwierdzam, że spożywanie miodu przeze mnie od samego początku było dobrym posunięciem. Miód okazał się zbawienny przy przeziębieniach dziecka oraz zdrowym cukrem :) Syrop z cebuli i miodu przy przeziębieniu, ciepła woda z miodem po mroźnym spacerku, czy mus z kwaśnych papierówek z odrobiną miodu by buźki nie wykrzywiało :) … to tylko przykłady z ostatnich moich dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *