Kosmetyki

Oillan active dla dorosłych – testowanie produktu

9 września 2016

Serię kosmetyków Oillan dla dzieci na pewno dobrze znacie i pewnie większość z was używa ich na co dzień lub zamierza je kupić dla swojego przyszłego dziecka. Będąc w ciąży również szukałam informacji na temat odpowiednich kosmetyków dla dzieci. Otrzymywałam również próbki na różnych spotkaniach dla kobiet w ciąży i jak się tylko mała G. pojawiła na świecie to od razu zaczynałam testować je na skórze mojej córki. Nie wszystkie się sprawdziły. Na szczęście kosmetyki firmy Oillan przypadły nam do gustu i od czasu do czasu ich używamy.

Do wczoraj nie zdawałam sobie sprawy, że jest również stworzona seria kosmetyków Oillan dla dorosłych. Postanowiłam je przetestować – zwłaszcza, że mam skórę wrażliwą i skłonną do podrażnień. Wybrałam takie kosmetyki:

Jakie są moje wrażenia?

Bioaktywna emulsja do mycia i kąpieli jest bezzapachowa i bardzo delikatna.  Czuję, że moja skóra po kąpieli jest nawilżona, gładka i elastyczna. Przeznaczona jest dla skóry suchej, wrażliwej lub atopowej. Moim zdaniem bardzo dobrze łagodzi świąd i redukuje podrażnienia, zaczerwienia i szorstkość skóry. Preparat może być również stosowany przez dzieci powyżej 3 roku życia. Ja stosowałam emulsję zarówno do kąpieli jak i pod prysznicem. Moja skóra jest bardzo wrażliwa i bywało tak, że po kąpieli zaczynała być czerwona lub swędząca – po tej serii kosmetyków nic się nie zadziało, więc z czystym sumieniem mogę wam ją polecić.

Po kąpieli lubię zawsze nałożyć balsam, żeby skóra nie była wysuszona, a dobrze nawilżona, więc przetestowałam również bioaktywny balsam kojąco – ochronny, który się dobrze rozprowadza i szybko wchłania. Myślę, że bardzo dobrze komponuje się z emulsją do kąpieli.  Ma podobne zastosowania co poprzedni kosmetyk, więc dodatkowo nawilży naszą skórę po kąpieli czy prysznicu.

Dodatkowym atutem całej kolekcji jest bioaktywny krem barierowy, który przeznaczony jest do stosowania na dzień i na noc. Ja za namową znajomej spróbowałam zastosować go po depilacji i sprawdził się rewelacyjnie. Zniwelował on zaczerwienie, które zawsze u mnie się pojawia i przede wszystkich uporczywy świąd. Cała seria jest bez parafiny i sls. Nawet spróbowałam posmarować po ukąszeniu komara i też jakby trochę mniej mnie skóra swędziła.

Myślę, że to jedna z tych serii do których na pewno będę wracać.

A wy znacie Oillan? Stosowaliście go? Jesteście zadowoleni? Dajcie znać w komentarzach!

Only registered users can comment.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *