Szydełko

I love crochet! – czyli moja nowa pasja

20 stycznia 2017

Macierzyństwo to czas, w którym ja odnajduje nie tylko swoje nowe “ja” jako matka, ale również staram się realizować marzenia i odkrywać nowe pasje. Uważam, że ciąża i urlop macierzyński dają możliwość kobiecie rozwoju osobistego. Może ty jeszcze tego nie czujesz, ale ja postaram się opowiedzieć jak udało mi się znaleźć czas na swoje pasje. Dzisiaj przedstawię osobę, dzięki której pokochałam szydełko. Zacznijmy jednak od początku….

W czasach, gdy byłam dziewczyną z blokowisk, moje życie kręciło się wokół tańca, koszykówki czy gry na gitarze. Nie miałam czasu na robótki ręczne, bo pozostałe zajęcia pochłaniały mnie do reszty. Na szczęście miałam w bloku sąsiadkę, która od czasu do czasu uczyła mnie robić na drutach, a w prezencie na imieniny uzbierałam od niej sporą kolekcję poduszek zrobionych na szydełku. Mam je do dzisiaj i miło wspominam sąsiadkę, dzięki której zakiełkował się w mojej głowie pomysł, aby samej kiedyś takie poduszki wykonać. Nadszedł w końcu w moim życiu moment, w którym podjęłam decyzję, że to jest ten czas. W zeszłym roku szukałam intensywnie warsztatów, które są organizowane w moim mieście i tak natrafiłam na Slow Toys / Zielony Groszek.

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

Jest to marka stworzona przez Annę Jakubiak, która postanowiła dzielić się swoją pasją i zarażać nią innych.

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

Poznajcie Anię bliżej i zobaczcie jaka wspaniała z niej kobieta:

  1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z szydełkowaniem i drutami?

Dawno, dawno temu, kiedy dzieci spędzały wolny czas na trzepaku i lepiły ciastka z błota. Podstawowych umiejętności i technik nauczyła mnie mama. Natchnęła mnie ciekawością. To wystarczyło, aby wyruszyć samodzielnie na szerokie wody włóczkowych eksperymentów.

  1. Jak narodził się pomysł na slow toys?

Pomysł przyniosło życie. Tak się złożyło, że jako dziecko nie miałam misia, a skrycie o nim marzyłam. I kiedy już byłam dorosła, a mój syn miał ok. 3 lat pomyślałam, że podaruję mu misia. Ale nie byle jakiego. Sama go zrobię. I będzie wyjątkowy. Tak się też stało. A ów Miś (który jest już z nami blisko 9 lat) zapoczątkował przygodę ze slow toys.

Slow Toys to coś więcej niż zabawki, to filozofia. Bowiem wszystkie przedmioty wykonane ręcznie wzbogacone są o coś co jedni nazwą ‘duszą’ inni ‘sercem’… w każdym razie to pozytywna energia, która płynie z nas samych, kiedy wykonujemy pracę, staramy się, tworzymy.

Zabawki, które oferuję wykonane są techniką szydełkowania. Szydełkowanie to precyzyjny proces twórczy. Kto kiedykolwiek spróbował ten wie, jak bardzo wymagający czasowo. Jako jedna z niewielu już technik twórczych nie została skomputeryzowana! Zabawki te nie posiadają plastikowych elementów, baterii. Każdy detal wykonuję ręcznie, wkładając w swoją pracę tak wiele uwagi i serca, jak to tylko możliwe.

Żyjemy w czasach, w których wszystkie dobra są dostępne. Nie jest problemem kupić dziecku kolejną zabawkę, a jego pokój zamienić w skład niepotrzebnych przedmiotów. Na szczęście dziś pozwalamy sobie na refleksję, rozumiemy, że ‘być’ nie zawsze idzie w parze z ‘mieć’, że aby mieć tak autentycznie… pragniemy wykonać to samodzielnie.

Skoro już musimy mieć, to niech to będzie przedmiot bogaty w wartości niematerialne – taki, jak slow toys. Dlatego tworzę spersonalizowane zabawki tylko na indywidualne zamówienia, a przede wszystkim uczę, jak samodzielnie je wykonać.

Ale, aby przejść do etapy szydełkowania zabawki, warto rozpocząć od nauki podstaw – tworząc przedmioty użytku codziennego, jak czapka, pufa, biżuteria… i świetnie się przy tym bawiąc.

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

  1. Co dają Tobie warsztaty, które organizujesz?

Są dla mnie powietrzem. Nadają sens całej mojej pracy. Dają mi poczucie równowagi. Kiedy szydełkuję zwykle jestem sama. Lubię ten stan. Odprężenia. Głębokiego relaksu. Ale zauważyłam, że długie przebywanie w tym stanie utrudnia powrót do życia codziennego. To taka pułapka. Bo kiedy kocham coś robić, chętnie się w tym zatracamy… Dlatego warsztaty są dla mnie tak ważne. I nieskromnie dodam, że przyciągam wspaniałych, cudownych ludzi.

  1. Czy według Ciebie coraz więcej osób szydełkuje/ robi na drutach?

O tak! I to mnie uskrzydla!

  1. Czy Twoje dzieci zaraziły się pasją do szydełkowania?

Dostałam od swoich dzieci kilka kolorowych łańcuszków – czasami noszę je na nadgarstku, bo jak mówi moja ośmioletnia córka Ewa – to talizmany szczęścia.

Ale czy to już pasja? Raczej zaciekawienie… i to jest dobry pierwszy krok.

  1. Co lubisz jeszcze robić w wolnym czasie?

Kocham góry i górską włóczęgę. Jak tylko pozwala mi na to czas – wyjeżdżam. Chciałabym częściej :-)

  1. Jakie masz plany na przyszłość?

Chciałabym powiedzieć, że mnóstwo i niewiele :-) Rozbudować www.slowtoys.pl o blog i sklep, gdzie będą dostępne tutoriale oraz instrukcje. Na blogu chciałabym pisać o Slow Toys Story, promować korzyści wynikające z rękodzieła, wspierać tych, co zaczynają….i wydać książkę. Chciałabym również pojechać do Nepalu. Szydełkować wspólnie z dziećmi i staruszkami – uczyć się od siebie nawzajem… A jednocześnie, pragnę być tu i teraz, bez ocen i porównań. Cieszyć się z tego co mam i nie oczekiwać więcej.

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

  1. Ania, której nie znacie to….

Oj, nie wiem co mam tu powiedzieć…

…że w domu chodzę w dresach i bluzie męża, nie lubię kawy, mam kota o imieniu Halinka, nie jem mięsa, kiedyś chciałam być krawcową, mój brat jest artystą fotografikiem i mieszka w Londynie, a ja sama uczę się robić zdjęcia, choć to dla mnie trudne.

…że stanęłam w martwym punkcie ucząc się angielskiego od lat i nie umiem sobie poradzić z tym impasem

…że pisałam wiersze, ale przestałam, kiedy zaczęły zdobywać nagrody

…że najbardziej lubię pierogi ruskie i nie znoszę oliwek

…że lubię spacery we mgle i choć wielu ludzi wkoło, czasami czuję się samotnie

…że mam już pierwsze siwe włosy i nie farbuję ich oraz że nie przepadam za słodyczami ale zdarza się, że skuszę się na chipsa

że bywam łatwowierna i naiwna, i choć zazwyczaj wpędza mnie to w tarapaty, a co najmniej zakłopotanie – lubię to swoje wewnętrzne dziecko.

  1. Masz już jakieś postanowienia noworoczne?

Unikam postanowień noworocznych. Ale mam za to marzenia, o których już wspomniałam wcześniej.

  1. Wśród moich czytelników na pewno są osoby, które chciałyby spróbować zacząć przygodę z szydełkiem lub drutami. Od czego powinni zacząć?

Cudownie! Przede wszystkim od pozytywnego nastawienia. Przygoda z szydełkiem lub drutami może być tą najwspanialszą. Uwierz w siebie i swoje możliwości. Nie oceniaj i nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Ciesz się małymi sukcesami, bo na nich buduje się te wielkie. I proszę, zainwestuj w dobrej jakości włóczki! Nie ma nic gorszego od nauki na akrylach… Weź udział w warsztatach. Poznaj twórczych kreatywnych ludzi, daj się zarazić pasją.

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

Ania mówi o sobie, że jest “córką, siostrą, żoną, mamą, przyjaciółką, socjologiem, pasjonatką, projektantką zabawek, właścicielką firmy, społecznikiem”. Półtora roku temu wywróciła swoje życie zawodowe, wyskakując z pędzącego pociągu, jakim była wieloletnia praca w korporacji. Zamknęła oczy i skoczyła poświęcając się temu, co od wielu lat buzowało w jej sercu. Dla mnie Ania to jedna z tych osób, które nakręcają mnie do dalszego działania i dają przykład, że czasami warto postawić wszystko na jedną kartę i spróbować zrealizować swoje marzenia. Jak dotąd, dzięki niej, udało mi się opanować szydełko i coś z niego stworzyć. Byłam na warsztatach: czapki, rękawiczek, pufy i kocyka.

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

Sama spróbowałam wykonać dywan do naszego domu, a w planach mam jeszcze paputki i zabawki dla córki.

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

Teraz mam taki czas w swoim życiu, gdzie musiałam na chwilę zwolnić i odpocząć. Szydełko to idealne rozwiązanie na ten czas. Jest bardzo wymagające, a przy tym uczy cierpliwości i wytrwałości, bo na efekt końcowy trzeba trochę poczekać.

zielonygroszek_warsztaty_macierzynstworaz

Jeśli Ty również chcesz nauczyć się szydełkować i jesteś z Poznania lub jego okolic to zapraszam Cię serdecznie na najbliższe warsztaty. Harmonogram znajdziesz na profilu Zielony Groszek.

Uwaga! Przygotowałam dla was niespodziankę – macie okazję wygrać bon na dowolne warsztaty u Ani. Wystarczy, że opowiesz nam dlaczego chcesz rozpocząć swoją przygodę z szydełkiem. Przekonaj nas, że to właśnie Ty powinieneś otrzymać bon. Swoją odpowiedź napisz pod tym postem w komentarzu. Miło nam będzie jak polubisz profil Zielony Groszek oraz Macierzyństwo – raz! oraz zachęcisz swoich znajomych do zabawy :)

Regulamin konkursu:

Organizatorzy i sponsorzy:

  1. Organizatorem tego konkursu jest autorka bloga www.macierzynstworaz.pl.
  2. Partnerem i jednocześnie sponsorem konkursu jest marka Zielony Groszek.

Nagrody

  1. Nagrodą jest bon upoważniający do wzięcia udziału w dowolnych warsztatach organizowanych przez Zielony Groszek.
  2. Fundatorem nagrody jest Anna Jakubiak, właścicielka firmy Zielony Groszek.
  3. Partner konkursu zobowiązuje się do przekazania nagrody w terminie 7 dni od daty zgłoszenia zwycięzcy.

Zasady konkursu

  1. Konkurs organizowany jest dla fanów @zielonygroszek  i @macierzynstwoRaz – na Facebook’u (przez fanów rozumie się osoby, które polubiły oba profile)
  2. Napisz w komentarzu pod tym postem dlaczego chcesz rozpocząć swoją przygodę z szydełkiem i wziąć udział w warsztatach.
  3. Wyniki zostaną ogłoszone 30 stycznia br. na stronie organizatora konkursu (www.macierzynstworaz.pl)
  4. Zwycięzcę wyłoni sponsor – Zielony Groszek oraz autorka bloga Macierzyństwo -raz!
  5. Zwycięzca konkursu powinien w przeciągu 48h od ogłoszenia na stronie zgłosić się poprzez formularz kontaktowy na stronie organizatora lub poprzez wiadomość prywatną na portalu Facebook.
  6. Jeśli zwycięzca nie zgłosi się w tym czasie, organizator wybierze kolejną osobę.

Czas trwania i postanowienia ogólne

  1. Konkurs trwa od 20 stycznia 2017 r. do 27 stycznia 2017 r.
  2. Uczestnik warsztatów zobowiązany jest pokryć koszty materiałów potrzebnych na warsztaty tj. włóczkę, szydełko, sznurek itp.
  3. Uczestnicy konkursu zobowiązani są do zapoznania się z Regulaminem Konkursu. Udział w konkursie, oznacza akceptację wszystkich punktów Regulaminu Konkursu.
  4. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za: a) zgłoszenia, które nie zostały opublikowane z przyczyn od niego niezależnych, b) podanie nieprawdziwych danych lub danych osoby trzeciej przez Uczestników. Podanie nieprawdziwych danych skutkuje odebraniem prawa do nagrody.

***

WYNIKI KONKURSU

Dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Wybór był trudny. Podjęłyśmy decyzję, że nagrodę główną w postaci bonu na warsztaty otrzymuje “Ania“. Dla pozostałych uczestniczek (“Kinga”, “Edyta”i “Kala”) konkursu mamy niespodziankę w postaci 50% rabatu na udział w warsztacie. W celu odbioru nagrody – prosimy o kontakt z Anią Jakubiak.

Only registered users can comment.

  1. Ja tez lubie wszystkie prace ręczne. Mam zespół cieśni nadgarstka prawej ręki więc szydełkowanie i praca z bawełnianym sznurkiem musiały pójść w odstawkę. Ale lubię haftować richelieu a już najbardziej modern crosstich. Gratuluję pasji i życze Ci wielu inspiracji!

  2. Piękne ta Twoja szydełkowa robota. Ja niestety nie mam takich zdolności manualnych, ani cierpliwości, tym bardziej więc podziwiam. Życzę wiele sukcesów.

  3. Niestety przez całe moje życie nie miałam okazji nauczyć się ani szyć, ani robić na drutach, ani szydełkować. A szkoda bo nieraz patrzę z zazdrością na mamy które potrafią swoim dzieciaczkom wyczarować takie cuda. Za to mój 6 letni syn zaskoczył mnie niedawno, bo uparł się że musi się tego nauczyć. Teraz jest pewno za mały, ale ma to do siebie że jak sobie raz coś postanowi to to osiąga, uparciuch jeden, dlatego trzymam za niego kciuki :)

  4. Bardzo chciałabym wziąć udział w warsztatach Ani, ponieważ myślę, że tylko człowiek z TAKĄ pasją jest w stanie mnie tego nauczyć. W swoim życiu wielokrotnie podchodziłam do szydełka, próbowałam i … masakra. Nie jestem w stanie? Czy może problem tkwi w dotychczasowych nauczycielach?

  5. Szydełko to wspaniała zabawa, mnie bardzo wycisza i relaksuje. Jestem samoukiem i wszystkiego nauczyłam się z internetu :) Głównie robię maskotki dzieciakom, to sprawia mi największą frajdę :)

  6. Kiedyś miałam małe podejście do szydełkowania, ale nikt nie miał cierpliwości żeby mnie go uczyć. Za to całkiem nieźle radziłam sobie z robieniem szalików na drutach bo tu wystarczyło w zasadzie opanowac jeden podstawowy ruch. Dzieki z aten wpis – przypomniał mi że w sumie to cąłkiem chętnie wróciłabym do takiej aktywności, bo dawała dużo satysfakcji i przyejmności

  7. Nauczyłaś mnie robienia kapci, bardzo bym chciała coś innego spróbować. Ta duma, zdecydowanie większe poczucie własnej wartości, bezcenne. Trudno nadrobić coś co ciągnie się od dzieciństwa, ale warto, zobaczyć w oczach bliskich podziw dla pracy którą wykonałaś, fantastyczne. Nie tylko dzieci, pranie i sprzątanie. Czas pomyśleć o swoich pasjach, zaraziłaś mnie. Może się uda i wygram te kolejne warsztaty. Dzięki

  8. Chciałam się nauczyć szydełkować, żeby móc się w ten sposób zrelaksować, uciec od codzienności, zrobić coś innego i coś dla siebie, a jednocześnie stworzyć jakiegoś fajnego stworka dla moich chłopców :) Strasznie mi się podobają wykonane na dużym szydle pufy i dywany. Coś niesamowitego. Może i mi się taki uda kiedyś zrobić…

  9. Kardigan diy pozostaje od jakiegoś czasu w sferze moich marzeń na 2017 r., może to właśnie dzieki udziałowi w twoich warsztatach udałoby sie je zrealizować ?!? Może spróbujemy, co ty na to ??:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *