mamapoporodzienaturalnym_macierzynstworaz_połóg
Ciąża

Mama po porodzie naturalnym, czyli o połogu słów kilka

24 stycznia 2017

Będąc w ciąży zastanawiałam się jak będzie wyglądał mój poród i jak to będzie po. Czy uda mi się nawiązać szybko relację z moją córką i czy damy radę przez te pierwsze miesiące się poznać. Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy rozmyślać nad tym czym jest połóg.

Połóg to nic innego, jak okres sześciu tygodni po porodzie. Czas, w którym ciało kobiety ma odpocząć i wrócić do poprzedniego stanu sprzed ciąży. To również czas, w którym kobieta musi poradzić sobie z nawałem pokarmu, krwawymi odchodami poporodowymi, problemem z wypróżnianiem się czy nadmierną potliwością. Bardzo często kobietę dopada również baby blues, ale o tym napiszę innym razem.

Najważniejsze jest abyś w tym czasie:

  • W ciągu 24 pierwszych godzin po porodzie piła dużą ilość płynów – nawet do 2,5 litrów. Ważne jest abyś nie wstrzymywała moczu i oddawała jej jak największą ilość. Pamiętam jak mnie położne poganiały, abym jak najszybciej wypiła całą herbatę z dzbanka, którą mi przygotowały. Pomimo mojego braku pragnienia i chęci oddania moczu. Jest to istotne, ponieważ unikniesz infekcji pęcherza i nerek
  • Jedz dużo błonnika. Po porodzie naturalnym mogą pojawiać się problemy z wypróżnianiem. Jest to wynik założonych szwów po nacięciu krocza, a oprócz tego nasze ciało po porodzie jest po prostu obolałe, a mięśnie dna miednicy są bardzo porozciągane po porodzie. Jedząc dużą ilość błonnika spowodujesz, że stolec będzie luźniejszy i łatwiej będzie Ci się wypróżnić. Wiem, że możesz podświadomie obawiać się bólu i popękania szwów, ale uwierz mi – tyle kobiet przez to przechodzi dziennie, że naprawdę jest to wszystko w normie i nic się nie stanie.
  • Od czasu do czasu użyj laktatora, aby ulżyć ból obrzmiałych piersi. Jeśli piersi Cię bolą użyj go, aż do momentu gdy poczujesz ulgę. Na początku organizm produkuje bardzo dużo mleka – później to się wszystko unormuje.
  • Zaopatrz się w dużą ilość podkładów poporodowych. Po porodzie, w wyniku gojenia się rany ściany macicy, pojawi się krwista wydzielina zwana odchodami poporodowymi. Jest ona podobna do miesiączki – na początku ma intensywną czerwoną barwę, a później zmienia się na różową i brązową. Staraj się za dużo nie forsować – dużo leż i odpoczywaj.
  • Dbaj o krocze: wietrz je, spryskaj ranę Octeniseptem, nie kąp się – bierz prysznic, często zmieniaj podkłady poporodowe, myj krocze delikatnym i bezzapachowym płynem do higieny intymnej
  • Ćwicz mięśnie kegla. Jeśli będziesz się już trochę lepiej czuć – staraj się ćwiczyć mięśnie, abyś w przyszłości nie miała problemów z utrzymaniem moczu.

Na początku połogu możesz również odczuwać:

  • niewielkie bóle w dole brzucha podczas karmienia
  • problem z siadaniem – polecam zakupić poduszkę poporodową (tzw. koło ratunkowe)
  • ból i ciągnięcie w dole brzucha podczas kichania, kaszlu i śmiechu
  • bóle głowy i nudności (mogą być skutkiem ubocznym zastosowania znieczuleń podczas porodu)
  • nadmierne pocenie się

Połóg to naturalny proces rehabilitacji mamy do życia codziennego. Daj sobie czas przez ten miesiąc. Nie spiesz się z niczym, korzystaj śmiało z oferowanej pomocy i staraj się wysypiać. Ciesz się z tych pierwszych dni, bo urlop macierzyński bardzo szybko mija, a dziecko rośnie tak szybko, że nim się obejrzysz będzie już chodzić, mówić i jeść samodzielnie.

Only registered users can comment.

  1. Ja pierwszych 24 godzin po porodzie praktycznie nie pamiętam, bo miałam wielki problem z pełnym wybudzeniem się z narkozy… Blizna po cesarce zagoiła się na mnie jak na psie, za to po 10 dniach wróciłam do szpitala z potwornym zapaleniem piersi :/

  2. przydatne rady dla kobiet które pierwszy raz będą mamusiami :) ale w sumie jak czytam to kilku rzeczy nie pamiętam więc dla powtórnych mamuś też ważne :)

    1. Cieszę się, że tak odebrałaś mój wpis :) Mam nadzieję, że jakieś mamy na tym skorzystają. Starałam się napisać o rzeczach, o których nie mówili np. w szkole rodzenia, a dowiedziałam się od bliższych mi osób.

  3. jak to dobrze, że mam już to za sobą:)) Dwa naturalne porody i dwa szybkie powroty do rzeczywistości. Za drugim razem miałam to szczęście, że przyjechała do nas moja kochana Mamcia i pomagała nam we wszystkim:)

    1. Ja na razie nie będę się wypowiadać w sprawie cc, bo miałam poród naturalny. Jeśli okaże się, że przy kolejnym porodzie będzie cc – na pewno zrobię porównanie i podzielę się kolejnym doświadczeniem…chociaż chyba wolałabym mieć same naturalne porody.

  4. Praktyczne rady dla każdej mamy. Ja po cesarce czułam się o niebo lepiej niż po porodzie naturalnym, który skończył się transfuzją i dwiema dobami bez przytomności. Nadal po tym leczę rany w psychice

    1. Angelina dasz radę :) Tyle matek na świeci rodzi i to w gorszych warunkach niż my mamy w miastach :) Nie panikuj – mój wpis ma na celu uświadomić Cię z czym możesz się borykać, ale nie musisz. Ja o pewnych rzeczach nie wiedziałam wcześniej i bardzo tego żałowałam, bo bym się przynajmniej psychicznie nastawiła na pewne dolegliwości, a tak był dodatkowy stres.

  5. U mnie sam poród przebiegł szybko, miałam planowaną cesarkę więc w wyznaczonym terminie zgłosiłam się do szpitala, a pół godziny później ujrzałam swojego synka. Jak było później? Ciężko było mi wstać ale samo dochodzenie do siebie wydaje mi się, że przebiegło szybko.

  6. Dla mnie połóg był czasem, kiedy nauczyłam się prosić innych o pomoc. Tą większą i mniejszą: o szklankę herbaty, o ugotowanie zupy, o poduszkę, kiedy było niewygodnie karmić. Z perspektywy czasu widzę, jak ważny to był czas. Cieszę się, że miałam wsparcie i mogłam zajmować się wyłącznie córką i dochodzeniem do siebie. To był też czas, kiedy poczułam ogromną wdzięczność do mojego ciała, że dało radę, że dało mi wspaniały prezent – nowe życie. Pozdrawiam serdecznie!

  7. Super, że spisałaś to tak metodycznie, niewiele jest artykułów traktujących o połogu w tak konkretny sposób.
    Czytając to przypomniałam sobie jak to było. To zaskakujące jak bardzo zaciera się ten chwilowy dyskomfort w pamięci :)

  8. Och, pamiętam jak się ze mnie woda lała. Nie wiedziałam co się dzieje. Budziłam się w nocy w mokrym łóżku, musiałam się przebierać w suchą koszulę i spać na ręczniku, tak mocno się pociłam. O dziwo, zaczęło się to dopiero tydzień po porodzie. W szpitalu nie miałam takich przygód, tylko nadmierne krwawienie, ale i to szło przeżyć.

  9. Unikalabym używania antybakteryjnego płynu do higieny intymnej, ponieważ jest zbyt drażniący i zabija również te dobre bakterie narażając na infekcje.
    A bez laktatora podczas nawalu też mozna dać radę, noworodek jest idealny jeśli chodzi o ściąganie pokarmu :)

    1. Taka rada od położnej – to cenna rada :) Może i jest niezawodny, ale w moim przypadku laktator mi pomógł, bo córka na początku miała problem z chwytaniem brodawki. Trochę czasu nam to zajęło zanim opanowała tę sztukę.

  10. Dla mnie poród i połóg wiążą się z bardzo przykrymi doświadczeniami. Pewnie gdyby wszystko się dobrze skończyło, to nie wspominałabym tego tak najgorzej, ale ze względu na okoliczności pozostała rysa na psychice.
    Twój post bardzo przydatny. Ja mogę dorzucić coś od siebie, jeśli chodzi o pielęgnację krocza. Przed porodem wyczytałam na forach, że dobrze sprawdza się proszek Tantum Rosa. Rozcieńczałam go w wodzie i stosowałam za pomocą takiego minispryskiwacza do kwiatków. Ogromna ulga i wszystko ładnie się zagoiło. Polecam zamiast smarowania.

  11. Nie mam jeszcze dzieci i trafiłam tu przypadkiem, ale tak fajnie i rzeczowo opisane, że zostałam do końca :) Ważne tematy bez owijania w bawełnę, ale również bez straszenia, co się niestety zdarza. Super!

    1. Super – nawet nie wiesz jak mi miło :) Cieszę się, że tak to odbierasz, bo staram się właśnie tak pisać :) Pamiętam jak sama kiedyś szukałam informacji i ciężko było mi się przedrzeć przez niektóre strony. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :)

  12. bardzo dobre źródło konkretnej wiedzy :) myślę, że dla wielu mam będzie bardzo pomocne a dla osób, które są w najbliższym otoczeniu młodej mamy ważne wskazówki jak pomóc w tym okresie.

  13. Mój poród także poszedł gładko, a połóg krótki i bez powikłań. Za to mi bardzo dokuczały problemy z laktacją i ogromnym bólem brodawek. Trzeba koniecznie zaopatrzyć się w dobry krem i w razie potrzeby robić sobie z niego okłady przy użyciu gazików.

  14. Przeczytane, zapamiętane. Naiwnie ufam, że jest to informacja o ryzykach jak na ulotce leku, ale że nic się z tego nie sprawdzi 😀 a tak na serio to pytanie o ćwiczenia w połogu. Położna w szkole rodzenia powiedziała, że delikatne ćwiczenia na piłce można wykonywać już w czasie połogu. Czy ćwiczyłaś może lub natrafiłaś na sensowne zestawy ćwiczeń?

    1. I najlepiej tak myśleć :) Szczerze – pod koniec połogu dopiero zaczęłam, ale to dopiero jak wszystko mi się zagoiło i wróciło do normy. Wcześniej nie za bardzo moje ciało nadawało się do jakichkolwiek ćwiczeń. Widziałam jakieś ćwiczenia na youtubie, ale osobiście z nich nie korzystałam.

  15. Od siebie polecam emusje do okolic intymnych z mucovaginu. Przyniosl mi ogromna ulge po porodzie, miejsca intymne szybko sie zregenerowaly!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *