babyblues_macierzynstworaz
Ciąża

Baby blues, czyli huśtawka nastrojów po porodzie

28 lutego 2017

Planując dziecko bardzo często nie wiemy z czym tak naprawdę będziemy musiały zmierzyć się w ciąży i po porodzie. Ostatnio starałam się przybliżyć Wam czym jest połóg i jakie dolegliwości mogą się pojawić. Dzisiaj chciałabym Was uspokoić – tłumacząc czym jest “baby blues”.

Rzadko kiedy bywa tak, że nasz poród jest szybki i praktycznie bezbolesny, a kobieta krótko po nim tryska energią. Jeśli takie masz pojęcie o porodzie to niestety muszę Cię rozczarować – to są tylko sceny z filmów i seriali.

Czujesz, że nie masz siły na nic i najchętniej nie wstawałabyś z łóżka? Nie radzisz sobie z emocjami i nowymi obowiązkami? Zamiast być szczęśliwą i dumną mamą – jesteś przygnębiona i niezadowolona z życia? Nie martw się to nie depresja – to właśnie huśtawka nastrojów, która pojawia się czasami po porodzie.

babyblues_macierzynstworaz

Jak ją przetrwać?

Przede wszystkim skorzystaj ze wsparcia najbliższych i pozwól im pomóc. Ty w tym czasie odpoczywaj i wyśpij się. Sen pomoże Ci szybciej wrócić do formy sprzed porodu i sprawi, że będziesz miała coraz więcej energii do życia. Staraj się nie przejmować tym, że coś Ci się nie udaje i czegoś nie wiesz. Każda z nas przez to przechodziła i wiemy, że potrzebujesz czasu na poznanie swojego dziecka, a ono na poznanie Ciebie. Być może byłoby nam łatwiej gdyby do dziecka była dołączona “instrukcja obsługi”. Uwierz mi – natura wie co robi i prędzej czy później zapomnisz o swoich troskach i zobaczysz jak świetną jesteś matką. Rozmawiaj dużo ze swoim partnerem, mężem czy po prostu najbliższą Ci osobą. Podziel się swoimi przemyśleniami i wątpliwościami. Na pewno szybciej i łatwiej uda Wam się wspólnie znaleźć rozwiązanie z nurtującej Cię kwestii. Jeśli nie radzisz sobie z nawałem domowych obowiązków – poproś o pomoc partnera. Powiedz mu, że potrzebujesz więcej czasu by poznać swoje dziecko. Karmienia się unormują i po dwóch tygodniach będziesz już wiedziała, o której porze dnia Twoje dziecko je, a kiedy śpi. Myślę, że sprzątanie i gotowanie – mogą poczekać. Jeśli macie pod ręką świeżo upieczone babcie – one na pewno chętnie Wam pomogą w tych pierwszych tygodniach. Zwłaszcza jeśli przyniosą ciepły obiad lub przypilnują przez chwilę Waszego dziecka.
babyblues_macierzynstworazPo pierwszym porodzie nie miałam tego typu nastrojów, ale słyszałam od paru moich koleżanek, że nie było im łatwo i właśnie wsparcie najbliższych bardzo im pomogło. Jedyne co mogę Ci powiedzieć to głowa do góry! Hormony w końcu się unormują, a Ty wreszcie będziesz mogła wyjść na spacer z dzieckiem i odprężysz się trochę na świeżym powietrzu.

Only registered users can comment.

  1. O!Aa u mnie było w odwrotną stronę. Totalna radość. Przez mniej więcej rok uśmiech nie schodził mi z twarzy, deszczu nie widziałam, chłodu nie czułam, dla mnie ciągle świeciło słońce. :) Ach te hormony! Nieprzewidywalne. Szkoda, że to tylko rok trwało. : )

  2. Co prawda nasza droga była nieco inna, ale przez pierwsze tygodnie z Synkiem w domu czuliśmy się oboje, jakby ktoś nas wstawił na plan filmowy. Zupełnie nie ogarnialiśmy sytuacji i zastanawialiśmy się czy tak już będzie zawsze. Na szczęście wszystko minęło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *