Czytaj razem z nami, czyli marcowe propozycje książek od wydawnictwa Nasza Księgarnia

naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Nasza domowa biblioteka malucha rozrasta się z miesiąca na miesiąc i nic poradzić na to nie mogę. Coraz to nowe książki cieszą moje oko i nie mogę przejść koło nich obojętnie. W lutym moje oko przyciągnęły propozycje z wydawnictwa Nasza Księgarnia, które wraz z córką uwielbiamy. Dzisiaj chciałabym przedstawić wam cztery propozycje książek dla dzieci w różnym wieku. Od tych najmniejszych do tych trochę starszych. Jedna z propozycji będzie dla was na pewno zaskoczeniem.

Na początek mam dla was dwie propozycje książkowe, które swoim formatem na pewno od razu zwrócą uwagę waszych dzieci. Książki są ogromne, ale mają za to piękne kolorowe okładki, które zachęcają do zajrzenia do środka.

Atlas Miast” – Martin Haake

atlasmiast_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Książka wielkoformatowa, która zachwyciła mnie swoją formą. Uwielbiam atlasy z mapami, ale ta propozycja przewyższyła moje oczekiwania. Jest to zbiór kolorowych map największych miast świata. Znajdziesz w niej Warszawę, Berlin, Lizbonę czy Meksyk. Oprócz tego dowiesz się co fajnego możesz zwiedzić w danym mieście i jakie wiążą się z nim symbole.

atlasmiast_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Dla mnie – rodzica uwielbiającego podróże – taka książka to skarb. Mam nadzieję, że dzięki niej rozbudzę dodatkową ciekawość świata, którą już staramy się wdrażać podróżując z córką od urodzenia.

atlasmiast_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Dodatkowo w książce dzieci znajdą zabawę w wyszukiwanie i tak np. mają odszukać i pokazać 5 wiewiórek. Jednym słowem edukacja na wesoło – połączenie przyjemnego z pożytecznym.

atlasmiast_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Jest to idealna książka, która już znalazła swoje honorowe miejsce w naszej bibliotece.

W poszukiwaniu niebieskiej marchewki” – Sébastien Telleschi

niebieskamarchewka_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

To książka, która skłania dzieci do wyszukiwania. Znajdziecie w niej szalone plemię wesołych królików, które przenoszą nas do czasów prehistorii, starożytnego Egiptu czy antycznego Rzymu.

niebieskamarchewka_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Mamy okazję śledzić ich losy aż do rewolucji przemysłowej oraz podbojów kosmosu. Mamy okazję być świadkami budowy pierwszej maszyny parowej, która posłuży do produkcji konserw z marchewki.

niebieskamarchewka_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Książka skłania do poszukiwań magicznej marchewki w kolorze nieba. Przewracając kolejne kartki zauważamy, że gdy już ją znaleźli, nagle ją tracą z widzenia.

niebieskamarchewka_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Dziecko ma za zadanie pomóc królikom w jej odnalezieniu. Moim zdaniem trzeba się zdać na sokoli wzrok i spryt dziecka, gdyż marchewki są bardzo dobrze ukryte wśród gąszczu innych ciekawych elementów i ilustracji zamieszczonych na każdej stronie.

niebieskamarchewka_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Jest to na pewno propozycja książek dla większych dzieci.

niebieskamarchewka_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Przygody dzieci z ulicy awanturników” – Astrid Lindgren

naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Książki Astrid Lindgren czytałam w dzieciństwie i bardzo lubiłam “Dzieci z Bullerbyn”. Zdecydowałam się na tę propozycję, gdyż uważam, że są to ciekawe propozycje książkowe dla dzieci, do których ja chętnie wracam pamięcią.

naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Książka dzieli się na dwie części: “Dzieci z ulicy Awanturników” i “Lotta z ulicy Awanturników”.  Lotta i jej rodzeństwo to bohaterowie, których po prostu nie da się nie polubić.

naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

W obu częściach znajdziecie 15 opowiadań o przygodach i marzeniach Lotty i jej rodzeństwa.

naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Uważam, że jest to wspaniała propozycja lektury na dobranoc. Na pewno przeniesie wasze dzieci w beztroski i prawdziwy świat zabaw.

naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Książka jest w twardej oprawie formatu A5.

naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Czerwony Kapturek” – Gabriela Mistral

czerwonykapturek_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

To propozycja książkowa dla fanów Czerwonego Kapturka. Była to jedna z moich ulubionych bajek z dzieciństwa, a że nie miałam jej jeszcze w swojej kolekcji, postanowiłam zakupić tę pięknie wydaną wersję. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ta wersja kapturka jest trochę inna niż ją zapamiętałam.

czerwonykapturek_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Wersja Gabrieli Mistral została opublikowana w 1924 r, i nawiązuje bezpośrednio do baśni opowiadanej przez Charlesa Perraulta. W tej wersji cała historia została spisana wierszem i ma w sobie pewien urok starych opowieści.

czerwonykapturek_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Moim zdaniem jest to wersja dla starszych dzieci, gdyż niektóre słowa nie będą zrozumiałe dla maluchów. Jeśli nie znacie pierwotnej wersji kapturka to w tym wydaniu macie okazję ją poznać. Nie znajdziecie w niej gajowego, który ratuje babcię i dziewczynkę. Tutaj wilk po prostu zjada dziewczynkę i na tym bajka się kończy. Całość świetnie się komponuje.

czerwonykapturek_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Książka zawiera ciekawe i niespotykane ilustracje Palomy Valdivia. Dodatkowa kartonowa okładka książki sprawia, że cały klimat książki jest mroczny i zarazem plastyczny. Jestem skłonna stwierdzić, że ta wersja kapturka jest bardziej dla dorosłych i młodzieży niż dla dzieci.

czerwonykapturek_naszaksiegarnia_recenzja_macierzynstworaz

Mam nadzieje, że któraś z tych propozycji zainteresuje was bardziej i zapragniecie ją mieć w swojej bibliotece.

Może ci się również spodobać

13 komentarzy

  1. Któraś? Wszystkie. Na szczęście jest biblioteka, bo nasz budżet by tego nie wytrzymał. Szkoda tylko, że panie nie czytają blogów, wtedy więcej perełek odnaleźlibyśmy na bibliotecznych pólkach.

    1. Oj tak :) Z tym budżetem to u nas różnie, ale na książki zawsze znajdę parę groszy 😀 Masz rację biblioteki powinny zaopatrzyć się w nowości, bo teraz tyle pięknych książek dla dzieci znajduję, że sama nie wiem czasem, którą kupić, a najchętniej kupiłabym wszystkie :)

  2. atlas miast wspaniały, ale moim liderem jest ulica awanturników :) sama chętnie bym przeczytałą!!! a tak zawodowo podchodząc do tematu to niestety żadna z książek nie przeszłaby testu montessori 😀 zawierają obrazki a nie realne fotki. (nie wiem jak tam z treścia) ale to taka uwaga bo właśnie z pracy wróciłam 😀 … a u mnie w domu też więcej książek tych z obrazkami 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *