weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz
Gry

Wielkanocny weekend z Alexander Toys

13 kwietnia 2017

Jakiś czas temu przygotowałam dla was propozycję gier na weekend. Mam nadzieję, że każdy znalazł coś dla siebie. Na ten weekend znalazłam trzy propozycje od Alexander Toys dla całej rodziny.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Dla maluchów wybrałam puzzle, które moja córka uwielbia układać.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Być może jest to propozycja bardziej dla chłopców, ale moje dziecko uwielbia samochody i różne pojazdy, więc ta propozycja puzzli bardzo ją zainteresowała.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Puzzle są dosyć grube, obrazki zostały podzielone na: 2, 3, 4 i więcej elementów. Co sprawia, że dziecko spokojnie poradzi sobie z ich układaniem. Oczywiście na początku z pomocą rodzica.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Kolejna propozycja to gra edukacyjna “Czego brakuje”?

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

W pudełku znajdziemy 6 plansz ze zdjęciami, 20 tabliczek, 12 żetonów, instrukcję i 60 czarnych żetonów. Zasady gry są proste. Każdy z uczestników gry otrzymuje planszę z wizerunkami 20 budowli. Na niej rozkładamy 8 tabliczek z obrazkami.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Staramy się zapamiętać obrazki i po krótkiej chwili przewracamy je rewersem do góry i mieszamy odkładając jedną z nich na bok. Następnie pozostałe odwracamy ponownie obrazkiem do góry. W tym momencie musimy obstawić na swoich planszach, którego obrazka brakuje. Do tego przysłużą nam kolorowe żetony, które kładziemy na obstawianym przez nas obrazku.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Za każdą prawidłową odpowiedź otrzymujemy równowartość postawionego kolorowego żetonu.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Czarne żetony są naszymi wyznacznikami ile punktów wygraliśmy. Gra polega na odgadnięciu, którego obrazka brakuje. Myślę, że ta propozycja zapewni zabawę zarówno dorosłym i dzieciom. Dzięki niej możemy poćwiczyć naszą spostrzegawczość, koncentrację i pamięć.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Ostatnia propozycja to gra “Nie śmiej się”, która sprawdzi się w większym i mniejszym gronie.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

W pudełku znajdziecie: planszę do gry, kolorową kostkę, 165 sztuk kart z hasłami, pionki, klepsydrę, tarczę losującą i… nos klauna.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Czytając instrukcję od razu pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Dlaczego? Bo już od samego początku chodzi o to żeby zrobić z siebie “pośmiewisko”. Moim zdaniem – super propozycja dla osób, które próbują złapać dystans do siebie.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Grę rozpoczyna gracz z najgłośniejszym śmiechem. I tutaj pewnie powinien ktoś powiedzieć dowcip, aby uczestnicy gry mogli stwierdzić kto się najgłośniej śmieje. Gdy już wybierzemy zawodnika, który rozpocznie grę, przekazujemy mu planszę z tarczą i to on losuje kartę z hasłami. Następnie rzuca kostką w celu ustalenia pola, z którego będzie prezentował hasło. Jeśli na kostce wypadnie uśmiech lub nos klauna to gracz może sam wybrać hasło.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Jednak w przypadku wylosowania nosa musi on najpierw go założyć, a potem zaprezentować hasło.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Przed pokazaniem hasła uruchamiamy klepsydrę. Wydawać by się mogło, że grę już znacie. Tak wyglądają zasady w kalamburach. Jednak tutaj chodzi o coś innego. Pozostali gracze znają prezentowane hasło, więc ich zadaniem nie jest ich odgadnięcie. Ich zadaniem jest zachowaniem jak najdłużej poważnej miny. Osoba prezentująca hasło musi rozśmieszyć pozostałych graczy, czyli przedstawić hasło w najzabawniejszy sposób. Hasła są przeróżne, więc to zadanie wcale nie wydaje się takie łatwe. Prezentacja trwa do ukończenia się czasu lub do momentu, w którym rozśmieszymy pierwszego gracza.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Udało nam się: gracz pozostaje na planszy bez przesuwania pionka.

Nie udało nam się i czas się skończył: gracz przesuwa pionek w kierunku “uśmiechu”.

Gracz, który prezentował hasło z nosem klauna przesuwa się wtedy o 2 pola.

Gra kończy się, gdy pierwsza osoba dojdzie do pola z “uśmiechem” na planszy.

*Jeśli chcemy bardziej urozmaicić grę, możemy zmienić zasadę i hasło zna tylko osoba pokazująca, a pozostali uczestnicy mają za zadanie odgadnąć prezentowane hasło.

weekendzalexandrem_recenzja_macierzynstworaz

Gra to idealna propozycja na spotkanie w większym gronie. Może w nią grać nawet 14 osób. Moim zdaniem fajna odskocznia od typowych kalamburów. Ciekawa jestem tylko czy nakładka – nos klauna, długo wytrzyma przy tylu osobach.

Grę możecie również obejrzeć na YOUTUBE.

I jak wam się podobają powyższe propozycje?

Only registered users can comment.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *