dlaczegowartokarmicpiersia_macierzynstworaz
Dziecko

Dlaczego warto karmić piersią?

25 kwietnia 2017

Mleko matki to najważniejszy posiłek dla malucha, który możemy mu zapewnić. Nasze dziecko otrzymuje od nas najlepsze składniki odżywcze i przeciwciała. Niestety nawet najdroższe i najlepsze mleko modyfikowane nie jest w stanie zapewnić takich samych składników co nasz pokarm. Czy według mnie matki karmiące mlekiem sztucznym są złe? Oczywiście, że nie! Każda z nas chce jak najlepiej dla swojego dziecka i nigdy nie zamierzałam i nie zamierzam oceniać źle postępowania innych matek. Są różne historie i problemy związane z karmieniem piersią. Jedne z was nie mogły karmić, bo laktacja się nie pojawiła. Inne z was po prostu nie chciały, bo nie czuły się z tym dobrze. Nie mnie to oceniać. Ważne, że kiedy jest szansa na karmienie naturalne to warto się nie poddawać i walczyć o nie.

Moja historia z karmieniem od samego początku nie była taka łatwa jakby się mogło wydawać. Już przed narodzinami córki miałam tylko w głowie jedno pytanie: czy uda mi się ją wykarmić naturalnie. Nie bałam się porodu. Największe obawy były odnośnie karmienia. Od samego początku postawiłam sobie cel: będę walczyć na tyle ile się da. Poród był szybki, córka zdrowa, ale mleka nie było. Dodatkowo miałyśmy problemy z chwytaniem brodawek. Położne w szpitalu próbowały mi pomóc jednak im bardziej chciały tym gorzej nam to szło. Wszystko zmierzało w kierunku dokarmiania, którego nie chciałam. Na szczęście miałam w szpitalu ze sobą nakładki na brodawki i laktator. I tak rozpoczęłam żmudną pracę – rozkręcenie laktacji. Udało się! Laktator pobudził produkcję mleka, a córka załapała ssanie dzięki brodawkom. Moja przygoda się zaczęła. Przez pierwsze dwa tygodnie wydawało mi się, że wszystko jest ok, ale wizyta położnej sprawiła, że uśmiech z mojej twarzy zniknął. Okazało się, że córka nie przybiera na wadze, a jedyna diagnoza położnej to wprowadzenie mleka modyfikowanego. Brzmiało to dla mnie jak “wyrok” czy “diagnoza”, która zakończyłaby po jakimś czasie moją walkę z karmieniem. Nie poddałam się – pierwsze co zrobiłam to zadzwoniłam do doradcy laktacyjnego. Namiar miałam od koleżanki, która miała podobną historię do mnie. Kobieta bardzo jej pomogła, więc postanowiłam również spróbować. Po rozmowie telefonicznej okazało się, że powinnam spróbować odstawić nakładki, bo to one są przyczyną “niedojedzenia” mojej córki. Umówiłyśmy się na wizytę za parę dni, a ja w międzyczasie spróbowałam odstawić nakładki. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że mój maluch szybko złapał brodawkę. Wizyta doradcy uświadomiła mi, że warto czasem sięgnąć po pomoc i spróbować poradzić się eksperta. Dodatkowo nauczyłam się nowych pozycji, w których można prawidłowo nakarmić malca.

Moja historia ma na celu uświadomić was, że warto walczyć jeśli bardzo tego chcemy. Nie słuchaj rad w stylu: ”Twój pokarm jest za mało kaloryczny i dlatego dziecko się nie najada” czy “Twoje piersi są za małe i na pewno nie uda ci się wykarmić dziecka” albo “dziecko płacze, bo jest głodne – podaj mu butelkę”. To są mity, które powtarzają nasze babcie, rodzice czy niestety położne i lekarze. Nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością.

DZIECKO

ZALETY:

  • obniżenie ryzyka zakażeń dróg oddechowych
  • rzadsze występowanie zakażeń układu moczowego
  • obniżenie ryzyka biegunki
  • obniżenie ryzyka zapalenia płuc
  • zmniejszenie ryzyka zapalenia ucha środkowego
  • rzadsze zapalenia opon mózgowo – rdzeniowych
  • rzadsze występowanie martwiczego zapalenia jelit
  • rzadziej dochodzi do bakteriemii
  • trzykrotnie mniejsze ryzyko zespołu nagłego zgonu niemowląt

KORZYŚCI:

  • dzieci, a potem dorośli rzadziej chorują
  • zmniejszenie ryzyka cukrzycy typu I i typu II
  • zmniejszenie ryzyka astmy
  • zmniejszenie ryzyka otyłości i nadwagi
  • obniżenie ryzyka wystąpienia białaczki i chłoniaków złośliwych
  • zmniejszenie ryzyka raka piersi u kobiet w okresie premenopauzalnym
  • zmniejszenie ryzyka choroby Crohna
  • zmniejszenie ryzyka hipercholesterolemii
  • zmniejszenie ryzyka zespołu metabolicznego
  • niższe ciśnienie tętnicze
  • obniżone ryzyko nadciśnienia

MAMA

ZALETY:

  • lepszy przebieg połogu (zmniejszenie ryzyka krwawienia poporodowego, przyspieszenie inwolucji macicy – cofanie się zmian ciążowych i porodowych)
  • mniejsze ryzyko anemii
  • rzadziej występuje depresja
  • szybszy powrót do masy ciała z okresu przed ciążą

KORZYŚCI:

  • zwiększenie remineralizacji kości z okresu przed ciążą (zmniejszenie ryzyka osteoporozy i złamania szyjki kości udowej)
  • zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka jajników i raka piersi w okresie pomenopauzalnym
  • w przypadku karmienia piersią powyżej 1. roku życia również rzadziej występuje nadciśnienie i choroby układu krążenia

PRZECIWSKAZANIA

  • ze strony dziecka:

Galaktozemia, wrodzona nietolerancja laktozy z laktozurią, choroba syropu klonowego

  • ze strony matki:

gruźlica, zakażenie wirusem HIV, zakażenie wirusem ludzkiej białaczki z komórek T (HTLV -1, HTLV -2 )

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na temat karmienia piersią – zachęcam do zajrzenia na bloga HAFIJA.PL.

Only registered users can comment.

  1. U nas Wojtaszek na początku też słabo przybierał, ale na szczęście nikt nie kazał od razu dokarmiać, a po konsultacji z doradcą szybko zaczął nadrabiać. Jeśli chce się karmić, a coś nie wychodzi, to nie ma co zwlekać, tylko warto jak najszybciej spotkać się z doradcą. My dzięki temu karmimy się już ponad dwa miesiące, a początki naprawdę nie były łatwe. A teraz to dla mnie ogromna przyjemność, choć wiadomo, że jestem też cycowym zakładnikiem mojego dziecka 😉

  2. Miałam to szczęście i moje dzieciaki także, że zarówno jedno jak i drugie karmiłam ponad rok :)
    Z synem nie miałam żadnych problemów – no może na początku z przystawianiem 😉 ale potem poszło gładko i oderwać go nie można było 😉
    Z córką, zaraz po porodzie jak się przyssała, tak spędziła dwie godziny przy cycu 😉
    Z tego co wiem, jeśli ma się problem z karmieniem, to naprawdę warto zadzwonić do dobrego doradcy laktacyjnego – mogą być wybawieniem :)

  3. Mleczna relacja między mama a dzieckiem jest fantastyczna! Na początku boli, kapie, puchnie.. warto przetrwać ten najtrudniejszy czas. Ja tez miałam wiele wątpliwości, sprzeczne rady i porady. Ale mleko wzięło górę i się udało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *