TERAPIA_POPORODOWA_MACIERZYNSTWORAZ_ZIAJA
Kosmetyki

Terapia poporodowa czyli krótko o tym jak zadbać o ciało po porodzie

15 lutego 2018

Ciąża i poród to ogromny wysiłek dla organizmu. Po porodzie kobiety bardzo często zastanawiają się czy ich ciało wróci do sylwetki sprzed ciąży. Powrót do formy zależy od bardzo wielu czynników. Nasz organizm podczas 9 miesięcy przygotowuje się nie tylko do porodu, ale również do karmienia piersią. Musi dokonać bardzo dużo zmian podczas tych miesięcy. Rozciąga nam się skóra, gromadzi się potrzebny zapas tkanki tłuszczowej, poszerza się miednica i zmienia się środek ciężkości ciała. U niektórych kobiet może pojawić się cellulit i rozstępy. Niestety nie do końca mamy na to wpływ. Są to czasami rzeczy wrodzone genetyczne. Nie zrobiłam rozeznania czy w mojej rodzinie były takie przypadki. Wiedziałam jednak z własnego doświadczenia, że znam swoją skórę i jakieś drobne defekty w postaci rozstępów będę miała. Postanowiłam więc, że zadbam o moją skórę – zarówno podczas ciąży, jak i po jej zakończeniu. W trakcie ciąży smarowałam się różnymi specyfikami na rozstępy. Pielęgnacja brzucha w ciąży nie jest przecież ani zbyt czasochłonna, ani skomplikowana. Wystarczy, że ustalimy sobie kiedy będziemy to robiły i starajmy się tego przestrzegać. Ja zawsze staram się mieć czas dla siebie, gdy już dzieci położę spać.

Moja terapia poporodowa w ciągu tygodnia wygląda tak:

Przyrządzam sobie dwa razy w tygodniu kąpiel w wannie z dodatkiem soli, olejku lub płynu do kąpieli. Dodatkowo w trakcie kąpieli zamiast produktu myjącego stosuję peeling myjący gruboziarnisty multimodeling firmy Ziaja.

TERAPIA_POPORODOWA_MACIERZYNSTWORAZ_ZIAJA

TERAPIA_POPORODOWA_MACIERZYNSTWORAZ_ZIAJA

Po kilku miesiącach używania mogę wam śmiało go polecić, bo naprawdę pobudza mikrokrążenie i wygładza skórę. Dodatkowo wspomógł aktywność antycellulitową. W dni, które korzystam z prysznica stosuję moje ulubione mydło pod prysznic o zapachu żurawina – poziomka. Oprócz tego, że pachnie obłędnie to dodatkowo nie mam po nim żadnego uczulenia. W trakcie kąpieli warto pamiętać o higienie narządów intymnych. Po porodzie musimy wyrównać tam florę bakteryjną. Intima normalizująca pianka do higieny intymnej pomoże ochronić śluzówkę, złagodzić podrażnienia związane z gojeniem się ran po porodzie naturalnym oraz utrzyma długotrwałą czystość i świeżość, której brakuje nam podczas trwania połogu.

Po każdej takiej kąpieli staram się dobrze nabalsamować całe ciało. Zawsze zaczynam od kremu do stóp. Bardzo lubię używać kremu z kompleksem AHA, który intensywnie zmiękcza skórę pięt i okolice palców, a dodatkowo zapobiega twardnieniu skóry. Następnie zaczynam smarować pozostałe partie ciała zaczynając od nóg.

TERAPIA_POPORODOWA_MACIERZYNSTWORAZ_ZIAJA

W celu zapobiegnięciu cellulitu i niedoskonałości po rozstępach sięgnęłam po serię Multimodeling i wybrałam:

masło do ciała ukierunkowane ujędrnianie

ekspresowe serum antycellulitowe

reduktor pierwszych różowych rozstępów i rozstępów trwałych

TERAPIA_POPORODOWA_MACIERZYNSTWORAZ_ZIAJA

Każdy z tych produktów działa na konkretne partie nóg, ud, brzucha czy pupy. Zmniejszają cellulit, poprawiają mikrorzeźbę skóry i ciała oraz przyspieszają proces wygładzania rozstępów. Oprócz tego aktywnie modelują i poprawiają wygląd sylwetki. Gdyby nie fakt, że testuje te kosmetyki już od kilku miesięcy, to nie uwierzyłabym, że w jakiś sposób poprawią kondycję mojej skóry. Oczywiście poza smarowaniem się kremami trzeba pamiętać o uprawianiu jakiegoś sportu czy spożywaniu mniej kalorycznego posiłku.

TERAPIA_POPORODOWA_MACIERZYNSTWORAZ_ZIAJA

Na co dzień staram się również stosować anty – perspirant w kremie, który skutecznie redukuje wydzielanie potu i przede wszystkim nie zostawia białych śladów na ubraniu. Poza mną od czasu do czasu mój mąż pożycza ode mnie krem na dzień i na noc z olejkiem z awokado, który bardzo mu przypadł do gustu. Nie trzeba go nakładać w dużej ilości, a przynosi ogromną ulgę przesuszonej skórze i eliminuje uczucie szorstkości.

Jest jedna bardzo fajna rzecz, o której zapomniałam wam napisać! Oliwka w żelu do masażu to zdecydowanie mój faworyt. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam masaże i mogłabym je mieć codziennie. Niestety mój mąż nie za bardzo lubi to robić. Konsystencja oliwki na szczęście przemówiła do niego i od czasu do czasu udaje mi się go namówić na wymasowanie mi pleców czy łydek. Oliwka zawiera orzeźwiająco – pomarańczową nutę zapachową, ma bardzo wygodne opakowanie, lekko natłuszcza i regeneruje skórę, a przy tym nie mamy użycia “tłustej skóry”. Poprawia mikrokrążenie i wpływa na szybsze spalanie tkanki tłuszczowej. Nie wiem na ile jest ona wyszczuplająca, ale konsystencja i forma mi odpowiadają.

Dopiero teraz dostrzegam efekty działania tych wszystkich balsamów i oliwki, o których wam napisałam. Zdecydowanie warto dbać o skórę i trzeba to zrobić TERAZ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *